24 maja 2018: Poszerzanie

W minioną środę zaczęliśmy z Impi skakać nieco szersze oksery, co wcześniej sprawiało nam sporo kłopotów. Na początek dość nisko. Postawiłem dwa oksery o szerokości 110 cm każdy. Jeden 110 cm na ukos w stosunku do podłużnej osi hali i drugi 115 cm. Do tego rozgrzewkowa koperta, dwie stacjonaty i 140 cm mur. Pierwsza stacjonata, zlokalizowana blisko muru i ustawiona ukośnie o wysokości 120 cm i druga 130 cm. Oczywiście na początku pojawiły się problemy, ale ostatecznie pojechaliśmy czysto sześcioskokowy parkurek o wysokościach od 110 cm do 140 cm z jazdą od m140 do s130 23,5 m, ale na … 5 foule. Nie był to dobry stylowo przejazd, ale skuteczny. Następnym razem oksery będą nieco szersze, a potem zaczniemy skakać tripelbary i wrócimy do szeregów.
CAM07_20180523120712_Impi 110-140

19 maja 2018: Sobotnie skakanie

Hmm, okazuje się, że zamieszczenie kilku krótkich filmików, a szczególnie tego jak “pięknie” spadam z konia, kosząc drągi i stojak, istotnie zwiększyło liczbę odwiedzających strony internetowe mojej stajni. Świetnie, ale „nieszczęśliwie” szczęśliwie nie spadłem tym razem. W środę przebudowałem mur do 140 cm, aby mnie (i Impi) się opatrzył. Dzień wcześniej, i w poniedziałek również, dałem Impi wolne. Dalej trzy dni ćwiczeń na ujeżdżalni, w tym nad drągami i cavaletti. Zdecydowałem się skakać dzisiaj, zresztą jak zwykle. Przygotowałem rozgrzewkowe kopertę i stacjonatę 120 cm oraz dodatkowo stacjonatę 130 cm i okser 130 cm o szerokości 100 cm. Wszystko szło dobrze na rozgrzewce. Potem 130 cm z jedną odmową, ale dalej kilka powtórzeń okay. Na okserze problemy. Ostatecznie pojechałem mały parkurek od stacjonaty 130 przez mur 140 (lekko pociągnięty prawym tyłem drobiazg niestety spadł), 6 foule (23,5m) i ponownie s130, dalej s120 i do oksera 130 cm. Filmik w załączeniu. Niestety na tym ostatnim odmówiła. I odmówiła kolejne 6 razy skoku nad już tylko odrębnie jechanym okserem. Ostatecznie pojechałem jeszcze stacjonatę 130 cm bezbłędnie i dobrze stylowo, no i skończyliśmy trening 15 minutowym stępem. A jutro w teren.
CAM07_20180519103615_Impi 120 – 130 – 140

15 maja 2018: Nieco chłodniej i od razu przyjemniej

Dzisiaj wybrałem się w teren na Bumerze. Spokojna i bardzo miła, blisko dwugodzinna jazda po okolicznym lesie. Około 14 st. C, spowodowało, że prawie nie było owadów i żadne z nas nie spociło się. Zrobiliśmy kilka galopów od 500 m do 1.500 m nie przekraczając tempa 400. Ścięgno lewej przedniej nogi Bumera, kontuzjowane 9 listopada minionego roku, wydaje się być wyleczone całkowicie. Zastosowane przez dra Kusego leczenie, włącznie z PRP dało właściwy, pozytywny rezultat. Wciąż możemy z Bumerem wybierać się na jazdy terenowe, po około, a czasami nawet ponad 2 godziny, 3 razy w tygodniu, jeśli tylko pogoda pozwala. Nie galopujemy już tak szybko, jak kiedyś, ale trzeba brać pod uwagę fakt, iż Bumer skończył już 20 lat.
W sobotę ustawiłem sobie pojedyncze przeszkody począwszy od rozgrzewkowych koperty ok. 80 cm i stacjonaty 115 cm, przez stacjonatę i okser 125 cm, ten ostatni o szerokości 105 cm, po mur 130 cm. Skakaliśmy całkiem dobrze, bez wahania, czysto i w dobrym stylu, łącznie z murem, z obu stron. Niestety zanotowaliśmy wyłamania na trudniej ustawionej stacjonacie 125 cm, a potem zrzutkę. Ostatecznie i tą stacjonatę przeskoczyliśmy kilka razy na czysto i dość przyzwoicie, ale początkowy kłopot z najazdem był spory.
CAM08_20180512103100_Impi 125
CAM08_20180512103150_Impi 130
W niedzielę zabrałem Impi w teren na dwugodzinną przejażdżkę. Od razu pokazała „pazurki” odmawiając przejścia przez swój „nieulubiony” mostek. Cofała się, zawracała, kombinowała jak mogła. Straciliśmy przed mostkiem 20 minut. W końcu zaskakująco zmieniła zdanie i po prostu przeszła. Dalej spokojnie i posłusznie szła każdym chodem.

10 maja 2018: 13 miesięcy bez …

Wczoraj odbywałem mój regularny trening. Zachęcony pozytywnym ostatnim treningiem podwyższyłem przeszkody pojedyncze do 125 cm i w szeregu z murem do 130 cm. Zacząłem w skupieniu, aby uniknąć zdarzających się wyłamań w trakcie rozgrzewki i szło dobrze. Czysto pokonałem rozgrzewkowe: kopertę ok. 80 cm i 115 cm stacjonatę, a potem pojedynczo stojące stacjonatę i okser po 125 cm każde, a okser 105 cm szerokości. Następny w kolejce był szereg. No i przesadziłem z wolnym tempem. Nie dość, że wyszło za wolno, to jeszcze dość daleko i Impi oczywiście wyłamała, powtórka podobnie, ale za trzecim razem już wszystko pasowało i przeszliśmy czysto od stacjonaty do muru. Postanowiłem pojechać z drugiej strony od muru do stacjonaty i tu niespodzianka Impi czuła się zaskoczona pojawiającą się za murem przeszkodą. Znowu dwukrotnie wyłamała przed murem. W końcu jakoś przeskoczyliśmy, ale gdy powtórzyłem najazd, to mur skoczyła i ponieważ wyprzedziłem ją przed stacjonatą wyłamała posyłając mnie na deski, czyli w piach. Ostatni, poprzedni upadek zdarzył się 9 kwietnia 2017 r., czyli dokładnie 13 miesięcy temu. Zatem zaliczyłem 81 upadek.
CAM07_20180509120010 – Impi, szereg 130 cm – 7,5 m
No i … leżymy, a tak było ładnie!
CAM07_20180509120730_30718032