12 grudnia 2018: Pisanie o …

Tak, minęło kilka tygodni od ostatniego wpisu. Nic szczególnego się nie zdarzyło. Zwykłe, proste działania: sprzątanie stajni, czyszczenie koni, jazda i skakanie. Półtora tygodnia temu zrobiłem kilka dni przerwy w skokach i ogólnie w jeździe. Było za zimno, aby spocone po pracy konie wychodziły, a nie chciałem ich trzymać długi czas w stajni aż wyschną.
Konie wychodzą do karuzeli o 7.15 (wcześniej po prostu jest ciemno), a potem, po godzinie na wybiegi. Wracają do stajni o 15.45. W międzyczasie robię jazdy, ale też zdarzają się po zachodzi słońca. Skaczemy nieregularnie. Raz lepiej, raz gorzej. Trenujemy na wysokości 120 cm i przeszkody 120 cm – 130 cm właściwie nie sprawiają kłopotu, ale w szeregach są ciągłe problemy, choć ostatnio znowu idzie nieco lepiej.
Bumer chodzi pod siodłem raz, czasami dwa razy w tygodniu. Przez ostatnie trzy tygodnie tylko raz byłem na nim w terenie. Kilka razy jeździłem na nim w hali. Impi oczywiście regularnie odwiedza halę z siodłem i ze mną na grzbiecie.

24 listopada 2018: Poranne skakanie

Czas płynie spokojnie, a ja realizuję rozruch Bumera i codzienne treningi na Impi. Praca na ujeżdżalni, w tym nad drągami i raz w tygodniu, w soboty, skoki. Być może z tego powodu Impi jest znacznie bardziej dynamiczna niż w przeszłości. Jeśli pogoda jest znośna to w niedzielę chadzamy w teren. W miniony week-end to się nie udało, ale wiele wskazuje, że jutro będzie można wybrać się do lasu.
Bumer już lekko pracował pod siodłem wczoraj i przed wczoraj. Dzisiaj ma dzień wolnego, a jutro pewnie pójdzie do lasu na spacer z kłusem i niewielką dawką galopu.
Rano skakałem na Impi. Postawiłem 120 cm przeszkody – okser 120 cm, dość szeroki – 125 cm i stacjonaty również 120 cm, a w tym szereg na jedno foule – 7,5 m. Skoki były czyste i pewne, poza pierwszym podejściem do szeregu. Impi była zaskoczona widokiem dwóch przeszkód przed sobą i wyłamała oraz zatrzymała się.
CAM07_20181124104820_22255336
CAM08_20181124105007_22408046

18 listopada 2018: Tydzień po

Wreszcie mogę normalnie jeździć, skakać i samodzielnie oraz spokojnie i niespiesznie robić inne rzeczy w stajni. Jazdy na Impi stały się regularne. Raz w tygodniu sesja skokowa, cztery razy tygodniowo praca na płaskim lub nad drągami. A jeśli pogoda pozwala, raz w tygodniu, zazwyczaj w niedzielę, Impi idzie w teren. Dzisiaj nie poszła i miała dzień zupełnie wolny. Wczoraj skakałem nad przeszkodami 120 – 130 cm, ale nie ustawiłem żadnego szeregu. Poszło dobrze, w tym okser 120 cm wysokości, mający tyleż samo szerokości. Co prawda odbicie wypadło 2,3 m przed przeszkodą, a lądowanie 2,1 m za przeszkodą, ale Impi szła pewnie i dynamicznie do każdej przeszkody. Czasami nieco za szybko, owocem tego była jedna zrzutka na 120 cm stacjonacie. 130 cm był mur i wszystkie skoki były czyste, w tym te w sekwencjach po i przed kolejnymi przeszkodami.
Bumer ma się znacznie lepiej. Zapewne w przyszłym tygodniu wezmę go z powrotem, delikatnie pod siodło.
Przygotowania do zimy całkowicie zakończone. Nawet chlorek magnezu rozsypany w hali i w karuzeli, więc mam nadzieję, że tak jak w zeszłym roku, nawierzchnia nie zamarznie pomimo jej dużej wilgotności i mrozów na zewnątrz.
Poranna obsługa stajni z dwoma końmi zajmuje teraz mniej niż godzinę. W jej zakres wchodzi wyprowadzenie koni do karuzeli i potem na wybiegi, sprzątnięcie boksów, załadowanie siatek sianem, dosłanie, jeśli trzeba i dosypanie paszy treściwej do dozowników (raz na 3 – 4 dni trzeba). Poza ww. czynnościami potrzebuję jeszcze dwa razy po 5 minut na podanie paszy treściwej koniom na padokach (nie schodzą na południowe karmienie do boksów) i sprowadzenie ich do stajni o zachodzie słońca. W tym łatwo czasami zastępuje mnie żona. W przyszłym roku, wiosną przeniosę dwa automaty do karmienia na wybiegi i tym samym odpadnie codzienne zadawanie paszy, ale przede wszystkim konieczność obecności w stajni w tym czasie.

7 listopada 2018: Ostatni odjechał

Wczoraj stajnię opuściły trzy konie z pensjonatu (Ersword, Kyniska i Amarant), a dzisiaj odjechał ostatni – Sokół. To oznacza, że pensjonat w stajni już został zamknięty.