Skwar

Horror. Temperatura sięga 30o C. Konie spędzają całe dnie na padokach, głównie w swoich zacienionych chatkach. Poza tym, mają jeszcze codzienny, godzinny spacer w karuzeli.
Wszyscy jesteśmy zmęczeni i ja i Impi. Zarzuciłem skoki. Wcześnie rano robię tylko lekkie jazdy, nie częściej niż 5 razy w tygodniu. Bumer nie chodzi w tereny. Tak naprawdę, to nie był już siodłany od ponad trzech tygodni.
Codzienne sprzątanie boksów powoduje, że pot ze mnie spływa.
Miałem jechać na zawody w miniony weekend, ale zrezygnowałem.
Nawet koty przysypiają w cieniu na tarasie całymi dniami. Ja zaś czytam książki, jedną za drugą, a któregoś razu wspólnie z kolegą robiliśmy zdjęcia stajni używając jego drona. Wszystko i wszyscy zdają się tkwić w bezruchu. To trwa już dwa tygodnie. Po prostu horror.

Bumer na wybiegach

Górnolotny widoczek na stadninkę