Dwa tygodnie

Minęły niemal dwa tygodnie od mojego powrotu z podróży. To czas znacznej zajętości, także jazdą konną. Wróciłem do regularnych treningów na Impi: na płaskim, gimnastyk na cavaletti i nad kopertami. A wczoraj mały parkurek na wysokości 100 – 105 cm. Pojedyncze stacjonata 105 cm, okser 105 cm (szeroki na 95 cm) oraz koperta 80 cm. Do tego szereg 100 od stacjonaty do oksera (85 cm szerokości) na jedno foule 7,5 m. Nisko, ale na pierwszy raz wystarczyło. Wszystko czysto, bez puknięć, bez wahania i w dobrym rytmie i tempie. Cały czas była spokojna, lekka na wędzidle i nie ciągnęła do przeszkód. Może po prostu odpoczęła. Filmik w załączeniu.
CAM07_20190330103000_19957535
Dzisiaj poszliśmy w teren. Piękna jazda w lesie i znowu Impi spokojna i posłuszna niezależnie od tego, jakim chodem szliśmy.
Bumer był w terenie w zeszłą niedzielę i niestety podkowa mu się przesunęła, a gwóźdź uraził kopyto prawej przedniej kończyny. Rozkułem go z obu przednich, zrobiłem otwór w kopycie i wstawiłem do buta z opatrunkiem z ligniny nasączonej riwanolem. Przestał kuleć niemal od razu i chodzi w opatrunku po wybiegu.
Zlikwidowałem część ogrodzeń i 3 wybiegi zostały przygotowane do posiania świeżej trawy. Ponadto położone zostały kable zasilania automatycznych dozowników paszy na wybiegach.