Zimowa cisza

To pierwsza zima, kiedy jest tak cicho w naszej stajni. Bumer i Impi zaczynają wcześnie rano od karuzeli. Potem on idzie na padok, a ona pod siodło i trenujemy. Bumer pracuje pod siodłem dwa razy w tygodniu, Impi sześć razy tygodniowo. Poza chwilami pod siodłem konie są cały czas na wybiegach od świtu do zmroku.
Nie jeżdżę w teren. Brak śniegu, twarda nawierzchnia, dość zimno. Zatem pozostaje hala. Bumer ma już prawie 21 lat, więc nic od niego nie wymagam. Z Impi pracujemy ciężko. Zazwyczaj na płaskim, czasami nad drągami. Wróciła lekkość i samoniesienie. Nie będzie skoków do mojego wyjazdu. Potem obydwa konie będą miały miesiąc wolnego od siodła. Pracując z Impi staram się skupić na wyczuciu jej ruchu i czuć ją coraz dokładniej. Daje to dużo pozytywnych rezultatów. Nadal jednak wymaga długiej rozgrzewki. Końcówkę naszej dzisiejszej jazdy można obejrzeć poniżej.
CAM08_20190124103015_28596761
CAM08_20190124103133_31815920
CAM08_20190124103235_31860474