Ostatnia jazda w tym roku

Zima znikła, właściwie dopiero się zaczęła, a znikł śnieg, no raczej się stopił. Jednak jakoś nie miałem ochoty na teren na Bumerze. Konie spędzają całe dnie na wybiegach. Bumer rzadko pracował pod siodłem w czasie minionych dwóch tygodni, ale Impi pracowała 5 – 6 dni tygodniowo.
Ostatnie skoki, tydzień temu, nie okazały się sukcesem. Dobre skoki nad 120 cm stacjonatami, nad 130 cm murem, nawet kilka przejść nad szeregiem (7,5 m – jedno foule), ale tylko 110 cm na obu przeszkodach (okser 105 cm szerokości). No i porażka na 120 cm okserze o takiej samej szerokości.
Pozostałe jazdy były już na płaskim włącznie z dzisiejszą – ostatnią jazdą w tym roku. Czas kończyć przygotowania do Świąt, a między innymi i do podróży. Irańskiej wizy wciąż nie mam, więc Portugalia będzie najpierw. Tam przynajmniej wizy nie potrzebuję.