Pisanie o …

Tak, minęło kilka tygodni od ostatniego wpisu. Nic szczególnego się nie zdarzyło. Zwykłe, proste działania: sprzątanie stajni, czyszczenie koni, jazda i skakanie. Półtora tygodnia temu zrobiłem kilka dni przerwy w skokach i ogólnie w jeździe. Było za zimno, aby spocone po pracy konie wychodziły, a nie chciałem ich trzymać długi czas w stajni aż wyschną.
Konie wychodzą do karuzeli o 7.15 (wcześniej po prostu jest ciemno), a potem, po godzinie na wybiegi. Wracają do stajni o 15.45. W międzyczasie robię jazdy, ale też zdarzają się po zachodzi słońca. Skaczemy nieregularnie. Raz lepiej, raz gorzej. Trenujemy na wysokości 120 cm i przeszkody 120 cm – 130 cm właściwie nie sprawiają kłopotu, ale w szeregach są ciągłe problemy, choć ostatnio znowu idzie nieco lepiej.
Bumer chodzi pod siodłem raz, czasami dwa razy w tygodniu. Przez ostatnie trzy tygodnie tylko raz byłem na nim w terenie. Kilka razy jeździłem na nim w hali. Impi oczywiście regularnie odwiedza halę z siodłem i ze mną na grzbiecie.