Poranne skakanie

Czas płynie spokojnie, a ja realizuję rozruch Bumera i codzienne treningi na Impi. Praca na ujeżdżalni, w tym nad drągami i raz w tygodniu, w soboty, skoki. Być może z tego powodu Impi jest znacznie bardziej dynamiczna niż w przeszłości. Jeśli pogoda jest znośna to w niedzielę chadzamy w teren. W miniony week-end to się nie udało, ale wiele wskazuje, że jutro będzie można wybrać się do lasu.
Bumer już lekko pracował pod siodłem wczoraj i przed wczoraj. Dzisiaj ma dzień wolnego, a jutro pewnie pójdzie do lasu na spacer z kłusem i niewielką dawką galopu.
Rano skakałem na Impi. Postawiłem 120 cm przeszkody – okser 120 cm, dość szeroki – 125 cm i stacjonaty również 120 cm, a w tym szereg na jedno foule – 7,5 m. Skoki były czyste i pewne, poza pierwszym podejściem do szeregu. Impi była zaskoczona widokiem dwóch przeszkód przed sobą i wyłamała oraz zatrzymała się.
CAM07_20181124104820_22255336
CAM08_20181124105007_22408046