Nowości w stajni

Skakałem w środę, ale nie szło dobrze. Wszystkie pojedyncze skoki na poziomie 130 i 120 cm wychodziły dobrze, ale nie szeregi. Nie chciała wchodzić w potrójny 120 cm szereg. W ostatnią sobotę zdecydowałem się nie skakać treningowo, przez co najmniej kolejne 2 tygodnie. Pozostałe treningi i jazdy terenowe pozostają bez zmian.
Bumer, jak zwykle chodzi w teren. Ostatnio trzy razy w tygodniu i z werwą godną znacznie młodszego konia solidnie galopuje po lasach.
Jest to również okres dalszych zmian w stajni. Na wybiegach zamontowane zostały kurtyny wodne mające za zadanie schładzać konie w bardzo gorące dni, jeśli oczywiście zechcą podejść i „wziąć prysznic” Następne cztery dozowniki owsa zostaną zamontowane w ciągu najbliższych dni, co pozwoli na zmianę systemu karmienia koni i wydłużenie czasu ich przebywania na wybiegach. Ponadto w stodole czekają już gumowe maty, które zostaną rozłożone we wszystkich boksach. Nadal, teraz już dla całej szóstki koni, stosujemy ściółkę z wiórów.
Czynimy również przygotowania do zimy. Obornik wywieziony, niemal całe zimowe zaopatrzenie już zrobione. Czekamy na marchew, która przyjedzie zapewne pod koniec października. W pierwszej połowie października cała szóstka koni zostanie odrobaczona. Wybiegi już są prawie w całości wysprzątane z odchodów. Część koni, na którą przypada kolej, będzie zaszczepiona przeciw grypie tydzień po odrobaczeniu.